Raport z piekła.

„19 września 1940 roku – druga łapanka w Warszawie. Jeszcze żyje kilku ludzi, którzy widzieli, jak o godzinie szóstej rano poszedłem sam i na rogu alei Wojska [Polskiego] i Felińskiego stanąłem w piątki ustawiane przez esesmanów z łapanych mężczyzn.”

„21 września rano wsadzono nas do aut ciężarowych i w towarzystwie eskortujących motocykli z bronią maszynową, odwieziono na Dworzec Zachodni i załadowano do wagonów towarowych. (…) Przez szczeliny desek, którymi zabite były okna, widzieliśmy, że wiozą nas gdzieś na Częstochowę. Około dziesiątej wieczór (godzina dwudziesta druga) pociąg się zatrzymał w jakimś miejscu i dalej już nie jechał. Słychać było krzyki, wrzask, otwieranie wagonów, ujadanie psów.

To miejsce we wspomnieniach moich nazwałbym momentem, w którym kończyłem ze wszystkim, co było dotychczas na ziemi, i zacząłem coś, co było chyba gdzieś poza nią. (..) W głowy nasze uderzały nie tylko kolby esesmanów – uderzało coś więcej. Brutalnie kopnięto we wszystkie nasze dotychczasowe pojęcia (…).”

„Pytaliśmy siebie nawzajem, co by to miało znaczyć? Niektórzy wiedzieli, że to Oświęcim, lecz dla nas była to tylko nazwa jednego z polskich miasteczek – potworna opinia o tym obozie nie zdążyła jeszcze przeniknąć do Warszawy, nie była też znana w świecie. Nieco później dopiero jedno to słowo mroziło krew w żyłach ludziom na wolności, spędzało sen z powiek więźniów Pawiaka, Monteluppich, Wiśnicza, Lublina.” [1]

Witold Pilecki
Witold Pilecki. Źródło: Domena Publiczna.

Witold Pilecki, żołnierz Armii Krajowej, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej (TAP), w 1940 roku dobrowolnie podjął się misji przedostania się do obozu KL Auschwitz w celu zorganizowania tam Związku Organizacji Wojskowej (ZOW). Był młody, miał rodzinę i małe dzieci. Odradzano mu, mówiono, że nikt stamtąd nie wychodzi. Pilecki był zdeterminowany.

Liczono wtedy, że możliwe będzie ogólnopolskie powstanie przeciw Niemcom, do którego ZOW będzie mógł się przyłączyć. Pilecki stworzył w obozie siatkę konspiracyjną, czekając, aż z komendy głównej Armii Krajowej nadejdzie rozkaz do podjęcia walki.

W latach 1940-1942 KL Auschwitz było miejscem martyrologii przede wszystkim polskiej inteligencji, gdyż naród bez elit ławiej można obezwładnić. W 1942 Niemcy zbudowali drugi obóz, oddalony o kilka kilometrów od Auschwitz, Birkenau (Brzezinka), który w kolejnych latach stał się miejscem masowej zagłady europejskich Żydów (według obecnego stanu wiedzy: 900 000, w tym 300 000 polskich, z 1.1 miliona przybyłych[2]). Większość Żydów, którzy zginęli, kierowano na śmierć od razu po przyjeździe. Poza obozem istniało przekonanie, że wyjeżdżają do pracy przymusowej.

Z liczby 150 000 więzionych Polaków, z obozów Auschwitz nie wyszło około 100 000. W Oświęcimiu znalała się również społeczność romska oraz jeńcy sowieccy.

Piotr Mleczko: Pusta puszka. 1959
Piotr Mleczko: Pusta puszka. 1959. Olej na płótnie. 50 x 61 cm. Muzeum Narodowe w Warszawie. Źródło: Cyfrowe MNW.

Witold Pilecki przekazywał poza teren obozu tajne raporty, opisujące sytuację w obozie. W Warszawie przetłumaczono je na języki zachodnie i przekazano stolicom państw alianckich. Alianci nie mogli jednak zbombardować komór gazowych, bo musieliby zmasakrować również przebywających w obozach Auschwitz więźniów. Poza tym Anglosasów nie interesowało podejmowanie akcji niezwiązanych bezpośrednio z militarnym przebiegiem wojny. W historii zapisał się Szmul Zygelbojm,  od 1942 roku członek Rady Narodowej RP, który popełnił samobójstwo w Londynie w proteście przeciw bezczynności aliantów wobec ludobójstwa Żydów.

Ogólnopolski zryw przeciwko terrorowi niemieckiemu okazał się niemożliwy: brakowało ludzi oraz sprzętu. KL Auschwitz oraz KL Auschwitz-Birkenau pilnowane były przez kilka tysięcy esesmanów. W pobliskich miastach stacjonowała niemiecka policja. Żadne wyłącznie wewnątrzobozowe powstanie nie miało szans.

Piotr Mleczko: Nr 39651-więzień obozowy. 1960
Piotr Mleczko: Nr 39651-więzień obozowy. 1960. Olej na płótnie. 91 x 58 cm. Muzeum Narodowe w Warszawie. Źródło: Cyfrowe MNW.

Zagrożony dekonspiracją, a także chcąc osobiście przekazać sprawozdanie, Witold Pilecki zaplanował swoje wyjście z obozu w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku. W tym czasie ucieczki powtarzały się, ponieważ władze obozowe zaprzestały stosowania odwetu na więźniach.

W 1944 roku Pilecki uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. Rok później wpadł w ręce NKWD. Nie rozpoznano go jednak wtedy i uważając go za szeregowego członka AK, wywieziono do obozu pracy w Związku Sowieckim. W połowie 1945 roku udało mu się dostać do tworzonego II Korpusu generała Władysława Andersa, który miał walczyć we Włoszech. We wrześniu tego samego roku, Pilecki – nie zgadzawszy się na kolejną okupację – podjął się pracy wywiadowczej o postępującej sowietyzacji Polski i wrócił do kraju. Gromadził informacje, które przekazywał Andersowi. Sytuacja stawała się coraz bardziej skomplikowana, mimo to Pilecki powtarzał, że „wszyscy nie mogą stąd wyjechać, ktoś musi tu trwać bez względu na konsekwencje” [3].

Aresztowano go w 1947 roku. Rotmistrz wziął na siebie odpowiedzialność za antykomunistyczną działalność stworzonej przez niego siatki konspiracyjnej. Pokazowy proces Pileckiego określano w środkach masowego przekazu jako „proces szpiegowskiej grupy Andersa”.

Pilecki w trakcie procesu. Głos Ludu, marzec 1948. Źródło: Domena publiczna.

Przez kilka miesięcy przetrzymywano go w więzieniu mokotowskim. Dyrektorem Departamentu Śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) był w tym czasie Józef Różański (Josek Goldberg), oficer NKWD. Całe „śledztwo”, wyreżyserowane przez Różańskiego, według procedur stalinowskich, oparte było na terrorze. Przewód sądowy zakończono w marcu 1948 roku. Wydano na Pileckiego karę śmierci. Strzał w tył głowy rotmistrzowi zadał funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa, sierżant Piotr Śmietański, o pseudonimie Mojżesz, nazywany katem z Mokotowa. Był to człowiek pochodzący z rodziny robotniczej, z ukończonymi czterema klasami szkoły podstawowej, skuszony stanowiskiem i pieniędzmi oferowanymi mu przez komunistów, którzy w okresie stalinowskim wyszukiwali tego typu jednostki.

Andrzej Wróblewski: Rozstrzelanie surrealistyczne. 1949
Andrzej Wróblewski: Rozstrzelanie surrealistyczne. 1949. Olej na płótnie. 129 x 198 cm. Muzeum Narodowe w Warszawie. Źródło: Cyfrowe MNW.

Ciała Pileckiego nigdy nie odnaleziono. Szczątki być może spalono, a być może znajdują się w bezimiennej mogile pod płotem cmentarza na Powązkach. Zbrodniczy wyrok z 1948 roku anulowano w lutym 1990 roku.

Rotmistrz Witold Pilecki jest symbolem sprzeciwu zarówno wobiec niemieckiego nazizmu, jak i sowieckiego systemu totalitarnego. Jego niezwykła biografia wciąż czeka na polskiego reżysera, który zrobi film, na jaki ten odważny człowiek zasługuje. Reżysera, który potrafiłby oddać hart ducha rotmistrza i jego niemal niepojęte dziś poczucie misji, a jednocześnie przedstawić go nie jak pełną patosu figurę ze spiżu, ale uwypkulić ten zadzior, który bije z jego hardych oczu.

W raportach Pileckiego o formowanej przez niego w obozie organizacji wspomniał on również o polskich politykach, którzy nieszczęśliwym zrządzeniem losu znaleźli się w Auschwitz. Warto zacytować fragment, który – jak się zdaje – nigdy się u nas nie dewaluuje:

„Nareszcie doczekałem się momentu, o którym kiedyś można było tylko pomarzyć – zorganizowaliśmy komórkę polityczną naszej organizacji, gdzie bardzo zgodnie współpracowali koledzy, którzy na ziemi zjadali się wzajemnie w sejmie (…). Długi był szereg naszych byłych polityków-partyjniaków. Więc trzeba było Polakom pokazywać codziennie górę trupów polskich, żeby się pogodzili i zdecydowali, że ponad różnice i wrogie stanowisko, jakie zajmowali w stosunku do siebie na ziemi, jest większa racja – zgoda i jeden front przeciwko wspólnemu wrogowi, którego przecież zawsze mieliśmy w nadmiarze.”[4]

Bibliografia:

. [1] Adam Cyra: Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz. Aneks 3: Raport Rtm. Witolda Pileckiego z 1945 roku. Wydawnictwo RM, 2014.

. [2] Deportowani według narodowości. (online), (dostęp: 23.03.2019) auschwitz.org/historia/liczba-ofiar/deportowani-wg-narodowosci

. [3] Adam Cyra: Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz. Aneks 3: Raport Rtm. Witolda Pileckiego z 1945 roku. Wydawnictwo RM, 2014 (s.160).

. [4] Ibidem s.307.

 

Reklamy